Część 1: zdjęcia
Część 2: O CZYM KURWA CI LUDZIE MÓWIĄ
Pani: Samolot leci.
Pan: No.
Pani: Jaki duży.
*
Pan: Słoneczko już wychodzi, chmurki idą wgłąb lasku.
Pani: Podasz kocyk?
(Pan rzuca koc)
Pani: Zawsze tak pierdolniesz bez ładu.
Pan: Odpierdol się, stara babo.
*
Pani: No weź ode mnie ten ryj.
Pan: Sama masz ryj. Jak ty do mnie mówisz?
...
Pan: Ja też ci powiem że masz ryj. Przy wszystkich.
Pani: Ja nie mówię przy wszystkich.
Pan: A ja powiem przy wszystkich.
...
Pan (pod nosem): Ryj... Sama masz ryj...
*
Pan (idąc w stronę morza do swojego syna): I co, woda morka?...
Chłopiec: ...
Pan: He he.
*
Pani: O, patrz. Kolejny samolot.
Pan: To już drugi.
Pani: No, w sumie.
Część 3: Nigdy nie chciałabym być chłopcem w okresie dojrzewania.
W tramwaju.
Chłopak 1: [...] No i on mi opowiadał, że ta jego dziewczyna lubi jak się do niej mówi, że na przykład lubisz to suko albo dziwko. Ale to jest normalna dziewczyna, taka normalna na co dzień i w ogóle po niej nie widać, taka normalna. Dziwne, nie?
Chłopak 2: No.
...
Chłopak 1: Kurwa, nie skasowałem biletu. Pierwszy raz na tej trasie, dziwne co?
Chłopak 2: Noo. O jaa cię.
*
Na plaży.
Chłopak 1: Ej, ale tego lata nie ma hitu takiego lata co by tak ciągle napieprzali w radiu.
Chłopak 2: W radio, ćwoku. I wyłącz ten telefon bo wiochę robisz!
Chłopak 3 (zdejmuje koszulkę, ma spalone plecy): Chłopaki patrzcie! Brzuch - biały, plecy czerwone, brzuch - biały, plecy - czerwone, chłopaki patrzcie!, brzuch - biały, plecy - czerwone. Pooolska biaaało czerwoniii! (skacze)
Chłopak 4: Ja pierdolę, jaki ty jesteś głupi!
Wszyscy: Hehehehehehehh hahaha hahahehhehae.
Chłopak 5: Ej, ja też mam spalone plecy po wczoraj!
Chłopak 2: A ty się nie odzywaj.
Chłopak 5: Czemu?...
Chłopak 2: Bo ty frajer jesteś.
Część 4: Dialogi wyśnione. Wciąż bez sensu.
W nocy budzi mnie jakiś dźwięk, jakiś trzask drzwiami. Oczywiście jestem zła, ale po chwili zasypiam i śni mi się, że idę na dół, a tam złodziej, ubrany jak to złodziej: na czarno z czarną opaską.
- Musisz tak kurwa trzaskać drzwiami? (w śnie nie mam wady wymowy)
- O jezu, nie przesadzaj.
- Co nie przesadzaj. Ja teraz nie usnę przez godzinę. Czy nikt na tym świecie nie umie zamykać drzwi?
- O jezu.
Patrzę na niego.
- Jesteś złodziejem?
- Tak.
...
- Zadzwonisz na policję?
- Chyba nie...
Siadam na schodach razem ze złodziejem. Patrzę jakoś tak smutno.
- Czemu nie?
- Boję się wykonywać telefonów.
Pozdrawiam Poor.
Brak komentarzy:
Prześlij komentarz