10 czerwca 2012

Jak nic - umrę młodo

Przecież możliwe, że mam raka nosa albo nawet jeśli nie, to czuję się jakaś osłabiona, najbardziej czuję to w prawej ręcę, ale w lewej też trochę. Poza tym mogą zawsze nastąpić jakieś komplikacje. Zawsze to tak się zaczyna, że takie nic, a potem są kłopoty. Wczoraj bolało mnie gardło. A co jeśli straciłabym głos? Przecież to jest możliwe. A dziś kaszlę. Co będzie jutro? Temperatury co prawda nie mam, ale to pewnie dlatego, że mój organizm nie ma nawet siły walczyć. Apetytu co prawda nie straciłam, ale to kwestia czasu. Myślę, że na dniach może mi coś gdzieś wyrosnąć. A jeśli to się opiera na psychice? I jeśli nie jest wystarczająco silna? Co wtedy? I oczy mnie bolą, może tracę wzrok? Czytałam gdzieś kiedyś o uczuciu piasku pod powiekami, myślę że się zbliża, zresztą może już to mam tylko nie wiem. Mam taki straszny katar, taki straszny.

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz